Singletrack Galcensis - Zdrój/Trojak/Samotnik & Orłowiec
Sobota, 4 lipca 2026
· Komentarze(0)
Kategoria Góry, Góry Złote
Pierwsza w te wakacje sobota bez Bejboka, stanowiła wspaniałą okazję, by wybrać się na jeden dzień w góry. Wybór padł na Lądek zdrój i tamtejsze trasy powstałe w ramach Singletrack Glacensis. Do tej pory miałem mieszane uczucia co do SG (a Jaśniemałżonka™ ich zupełnie nie lubi), ale dawały gwarancję, przejezdności, co dla mnie, starego grubasa bez formy, było wielką zaletą. Poza tym Trojak ma opinię jednej z lepszych pętli, więc wypadało się przekonać.
Ostatecznie wyszło nieźle - zarówno Trojak, jak i Orłowiec były wyraźnie podzielone na część podjazdową i zjazdową, więc była nagroda za kręcenie pod górę. Zjazdy były całkiem miłe, z na ogół dobrze wyprofilowanymi zakrętami (co na wielu trasach w ramach SG wcale nie jest oczywiste). Miłym akcentem był też smaczny pstrąg w Stawach Biskupich.
Na koniec złapałem gumę w tylnym kole, ale nawet to nie było mi w stanie posuć humoru, bo jazda i tak była gites.


Ostatecznie wyszło nieźle - zarówno Trojak, jak i Orłowiec były wyraźnie podzielone na część podjazdową i zjazdową, więc była nagroda za kręcenie pod górę. Zjazdy były całkiem miłe, z na ogół dobrze wyprofilowanymi zakrętami (co na wielu trasach w ramach SG wcale nie jest oczywiste). Miłym akcentem był też smaczny pstrąg w Stawach Biskupich.
Na koniec złapałem gumę w tylnym kole, ale nawet to nie było mi w stanie posuć humoru, bo jazda i tak była gites.































































































