2 bikes, 1 guy

Poniedziałek, 5 lutego 2007 · Komentarze(0)
Odebrałem Speca z serwisu Odebrałem Speca z serwisu (dorabiane były tuleje do dampera) i powoli pojechałem do domu. Miałem za mało powietrza w damperze i nie miałem linki do tylnej przerzutki, więc za bardzo nie mogłem sprawdzić, czy jest tak zajebiście, jak się tego spodziewałem.

W domu założyłem prawą manetkę, linki i ponownie wyruszyłem w drogę. Niestety kiepsko skuty łańcuch (mea culpa) odmówił posłuszeństwa i gdy dojechałem do końca bloku raczył się zerwać. Zmuszony byłem zrezygnować z wielkiej inauguracji Speca i wycieczkę zaliczyłem na dameczce mamy.
Bryknąłem na Radogoszcz do Marysi, a potem odstawiłem rower do mamy.
Łącznie wyszło, że pobiłem swój tegoroczny "rekord" :)
Muszę szybko zorganizować łańcuch do Speca, bo weekend zbliża się wielkimi krokami.

Ryjem w stalową belkę, czyli jak złamać nos na rowerze.

Niedziela, 14 stycznia 2007 · Komentarze(0)
Miałem jechać gdzieś dalej, ale koszmarnie wiało. W końcu pojeździłem po osiedlu, a potem pojechałem do znajomych na lodowisko na Retkini. Przed samym lodowiskiem, przejeżdżając przez dziurę w płocie walnąłem twarzą w metalową belkę i złamałem nos. Było dużo krwi i inne atrakcje jak wizyta na pogotowiu i na ostrym dyżurze laryngologicznym w zgierskim szpitalu.

Trasa: Teofilów B/C - Retkinia (lodowisko). Na końcu złamałem nos :/