Desperacka próba wciśnięcia gdzieś dłuższej wycieczki rowerowej przez końcem kwietnia. Było powoli i z wielką przerwą na obiad w Głownie, ale udało się :)
Rodzinnie na lody i frytki do Arturówka. Trasa wyszła fajna - sporo przez lasy, chaszcze, albo bocznymi drogami z zerowym ruchem samochodów. Sam Arturówek średnio - ładna pogoda nie tylko nas wygnała z domu, więc wszędzie były tłumy. Dziecię bardzo nie chciało jechać, ale jak już ruszyliśmy to się rozkręciło i chyba nawet się podobało.
Po raz pierwszy pojechałem na nowych kołach. Poprzednie (Easton EA90AX) wyzionęły ducha. Zakładając nowe opony, zauważyłem, że spora część nypli w tylnym kole "wychodzi" z obręczy. Koła były fajne, szerokie, lekkie i na fajnych piastach, ale najwyraźniej trochę za słabe na mój ciężki tyłek i okazjonalną jazdę w terenie z bagażem. Może kiedyś zaplotę na tych piastach nowe koła z jakąś mocniejszą obręczą, a póki co wleciały Mavic Allroad, bo w centrumrowerowe.pl były w atrakcyjnej cenie. Dziś pierwsza jazda na nich i bardzo podoba mi się, fakt, że mechanizm zapadkowy jest bardzo cichy - praktycznie niesłyszalny.
Po długiej przerwie wracam na bikestats'a.
W życiu ostanio działo się wiele dużych rzeczy i nie za bardzo była okazja by myśleć o blogu. W związku z tym w 2014r. skasowałem swoje konto, bo i tak na nie nawet nie zaglądałem. Zauważyłem jednak, że brakuje mi tej odrobiny rowerowego ekshibicjonizmu i że bez tego kołaczącego się po głowie zdanka: "Będzie fajny wpis", trudno skłonić się nieraz do wymyślenia ciekawej trasy, do zrobienia podczas wycieczki zdjęcia, czy w ogóle do wyjścia na rower.
Teraz pomału odtwarzam zawartość bloga z zapisanego kiedyś pliku csv (trochę się wpisów przez 8 lat uzbierało) i mam nadzieję, że będę miał tez okazję dodawać nowe wycieczki bo chciałbym bardzo wrócić do rowerowania :)