"Pokażę Ci, jak trzymać, jak wsadzam"

Sobota, 13 kwietnia 2013 · Komentarze(0)
Takie to teksty szło usłyszeć podczas dzisiejszej wycieczki. A zaczęło się wszystko niewinnie, jako spokojna przejażdżka z Marysią, Izą i Maricnem. Potem jednak złapałem gumę, potem dwa razy gumę złapała Iza, i lało, i było zimno, i "ach!", i "och" i w ogóle..

Pierwszy postój na wymianę dętki, chwilę przed pierwszym atakiem deszczu, pierwsze zdjęcie tego dnia i od razu takie słit :P


Przerwa w deszczu. Marcin reguluje siedło w rowerze swem nowem, a Iza wzbija się do lotu...


I kolejna wymiana dętki (trzecia, bo przy drugiej nie było zdjęć). Tym razem w deszczu, ale, jak widać, na tym etapie to już zbyt wiele nie zmieniało.


A do posłuchania, Balboa - "Kaddish"
<object width="100%" height="450"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Owv6Nf4_Rwo"> <embed src="http://www.youtube.com/v/Owv6Nf4_Rwo" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="100%" height="450"></embed></object>

Jedna dętka na 15 km :)

Niedziela, 7 kwietnia 2013 · Komentarze(0)
W skrócie:
zima + asfalt = dziury
dziury w asfalcie + koła szosowe = 2x guma w rowerze Marysi

Jedna wycieczka wystarczyła, by pozbyć się całego zapasu dętek, a nawet się zapożyczyć. Nieźle:)



That's it, that's all

Niedziela, 31 marca 2013 · Komentarze(0)
Od kilku lat staram się iść na rower w weekend wielkanocny. Czasem pogoda była lepsza, czasem gorsza, ale takiego czegoś jak dziś, to naprawdę jeszcze nie było. Sypnęło śniegiem tak, jak chyba jeszcze ani razu tej zimy. Mimo to wybrałem się na chwilę do Zgierza, podrzucić Siwemu jakieś śrubki. Droga "do" była tragiczna, bo było pod wiatr i śnieg zalepiał mi okulary. Z powrotem komfortowo i prawie przyjemnie, tylko ślisko, bo wiosenna zima zaskoczyła drogowców :)



Zdaję sobie sprawę, że ostatnio jakość zdjęć na tym blogu poleciała na pysk, walnęła w beton, przebiła się i jest obecnie gdzieś w drodze do Chin, ale obiecuję, że jak pogoda się poprawi, to będą lepsze zdjęcia z normalnego aparatu :)

Na pocieszenie link do teaser'a "That's it, that's all".
Nie jestem fanem snowboardu, ale ten film polecam, bo jest trochę jak taki "Life Cycles" na śniegu. Nie tylko nak*wianie, ale też świetne zdjęcia. Nawet sam teaser polecam oglądać na pełnym ekranie i po przełączeniu na wyższą jakość.
Do rowerowych filmów linków nie wrzucam, bo przy takiej pogodzie za oknem nie aż nie wypada.

Wiosna taka po wuju

Niedziela, 24 marca 2013 · Komentarze(0)
Z dupy taka wiosna. Na rower ciągnie, ale nie za wszelką cenę. Na zimnie, a przede wszystkim po śniegu średnio chce mi się jeździć. Gdyby nie fakt, że kilka dni temu odsłonięto kolejny pomnik w ramach projektu Łódź Bajkowa, to stanowczo wybrałbym kiszenie się w domu. Skoro jednak pomnik Ćwirka jest, to wypadało go zobaczyć i zrobić zdjęcia. Zobaczenie się udało, a ze zdjęciami za bardzo nie wyszło, bo nie włożyłem karty do aparatu:/



Z zimy to tylko taka zaleta, że wszędzie stojaki na rowery się porobiły :)

Przebudzenie?

Niedziela, 3 marca 2013 · Komentarze(0)
Bardzo trudno po przespanej zimie wsiąść wreszcie na rower, ale w końcu trzeba, zwłaszcza, że zima już raczej na wychodnym. Pierwotnie miało być asfaltami, ale okazało się, ze rowery na szosę wymagają "drobnego" serwisu po śnie zimowym i niestety nie podołają. Ostatecznie wsiedliśmy na górale, ale niczym pipki najgorsze męczyliśmy je głównie po asfalcie. Marysia ciągnęła raczej do Łagiewnik, ale w lasach raczej jeszcze syfnie. Resztki śniegu są ok, ale błota to nie znoszę i po krótkim epizodzie w rejonie Arturówka zarządziłem odwrót.





Na pożegnanie niedzieli kolejna odsłona z najnowszego albumu Cult of Luna

<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WPJoge1wDs4"> <embed src="http://www.youtube.com/v/WPJoge1wDs4" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object>

1.

Niedziela, 27 stycznia 2013 · Komentarze(0)
Sezon rowerowy uważam oficjalnie za otwarty.
Z tej okazji, szajskie zdjęcie zrobione piwniczką


i muzyka. Razy 2.

Klasyka...
<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wR-5Y-mANP8"> <embed src="http://www.youtube.com/v/wR-5Y-mANP8" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object><br>
& cieplutka nowość.
<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OAlJYyyK_1s"> <embed src="http://www.youtube.com/v/OAlJYyyK_1s" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object>

Zakazane piosenki

Niedziela, 18 listopada 2012 · Komentarze(0)
Popołudniowa przejażdżka po mieście. Podjechaliśmy do Castoramy na Wróblewskiego, gdzie kupiłem papier ścierny do zabawy w renowację mojej nowej zabawki. Potem pyknęliśmy do parku im. Rejtana, na Księży Młyn, zahaczyliśmy o Beczki Grohmana, Park im. Mickiewicza, a potem zwinęliśmy się w pośpiechu do domu, bo zaczęło robić się cholernie zimno.

Zdjęcia w kolejności nieco losowej...

Na pierwszym miejscu dwie foty powstającego przy skrzyżowaniu Łąkowej i Mickiewicza hotelu Double Tree by Hilton.


Jest to budynek, na ukończenie którego od dłuższego czasu czekam z niecierpliwością. Otwarcie planowane jest na przyszły rok, ale już teraz widać największy bajer, czyli jego elewację.

Niby szklany klocek, jakich wiele, ale... złożony z kwadracików wzór zdobiący jego ściany, to w rzeczywistości rozpikselowany kadr z "Zakazanych piosenek" (kręconych w Łodzi).
Tutaj większa grafika ilustrująca elewację budynku.





ID11

Niedziela, 11 listopada 2012 · Komentarze(0)
Z Marysią do Łagiewnik, gdzie odbywał się Wyścig Niepodległości. Startowało w nim kilku znajomych. Poszło im chyba nieźle, bo na pudle stanęli Iza, Monika i Łukasz.










Po zakończeniu imprezy udaliśmy się do "Modrzewiaka", gdzie przy piwkach, grzanym winie i szarlotce świętowaliśmy imieniny Marcina, a dobrego humoru nie zapsuła nam nawet mała "awaria" i godny Bear'a Grylls'a "eko-piwot".


Powrót już w zupełnych ciemnościach, co dało okazję do zabaw z lampką.
Zaczęliśmy od nieśmiałego kopytka...


...ale w końcu przeszliśmy do bardziej ambitnych projektów.


Ostatecznie jednak mistrzostwo w rysowaniu pokazał Mateusz, który przy pomocy Marysi tworzył bardzo złożone dzieła :)




BTW widać, jak trudną rzeczą jest rzeźbienie światłem, zwłaszcza, gdy chodzi o odwzorowanie trzeciorzędowych cech płciowych (zwanych też pieszczotliwie cyckami bądź melonami). Walczyliśmy jak się dało, ale efekty nadal dalekie od ideału ;)

Light Move Festival 2012

Niedziela, 21 października 2012 · Komentarze(0)
W takim samym składzie jak wczoraj, czyli Marysia, Iza, Marcin i "Yours truly", wybraliśmy się zobaczyć cóż to się w centrum dzieje w ramach łódzkiego Light Move Festial i porobić zdjęcia.








W drodze powrotnej, na stacji benzynowej kupiliśmy po browarku i posiedzieliśmy jeszcze chwilę na górce przy skrzyżowaniu alei Włókniarzy i ulicy Drewnowskiej, dyskutując o bieliźnie Andrzeja Piasecznego :)