Okno pogodowe.

Sobota, 8 listopada 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Trójwieś
Uczestnicy
Cały tydzień była piękna pogoda, ale zgodnie z prognozami, od soboty wszystko miało się zepsuć. Tymczasem, gdy rano zwlokłem się z łóżka, przywitała mnie piękna pogoda. 
Wyciągnąłem więc Jaśniemałżonkę na rower, a może to Ona wyciągnęła mnie. Nie pamiętam. 
Pojechaliśmy w rejon Tkaczewskiej Góry, zobaczyć stare cmentarze Ewangelickie, na których nigdy nie była. Okazało się, że od mojej ostatniej wizyty na nich, zostały uprzątnięte i prezentują się dużo lepiej. 

Jaśniemałżonka™ w rejonie Nowomłynów

Stary cmentarz Ewangelicki w Tkaczewskiej Górze

Cmentarz ewangelicki w Tkaczewskiej Górze

Sprawunki

Wtorek, 4 listopada 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Trójwieś
Do paczkomatu Allegro One Box w Zgierzu. 
Wcześnie robi się ciemno i powrót przez las w świetle lampki "antymandatówki", był bardzo powolny.

Błotnista droga

Złota jesień trwa

Sobota, 25 października 2025 · Komentarze(0)
Wybrałem się do Łodzi, z nadzieją, że uda się wyciągnąć kolegę na rower. Jak zwykle się nie udało (jego strata), ale dzięki temu miałem okazję pojeździć w samotności, co nie zdarza mi się ostatnio zbyt często.

Droga koło Jastrzębi Górnych

W Lesie Okręglik

Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Łodzi

Bzura koło Brużycy

New Bike Day

Niedziela, 19 października 2025 · Komentarze(2)
Kategoria Sprzęt, Trójwieś
Uczestnicy
Złożyłem nowy rower dla Jaśniemałżonki. Zastapi przeszło piętnastokilogramowego Banshee, którym ostatnio jeździła, i który był zbyt czołgowaty na nasz starcze jeżdżenie. 
Dziś rano dokręciłem ostatnie śrubki, zalałem hamulce i ruszyliśmy na dziewiczą przejażdżkę nową maszyną. Ponieważ Epic posłużył jako dawca kół do Chisela, ja pojechałem gravelkiem.
Złota jesień w lesie grotnickim

Specialized Chisel

Mazowieckie Tropy

Sobota, 20 września 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Wyścig
Pierwszy w życiu rajd na orientację. Wystartowaliśmy w trzyosobowej grupie - ja z Marysią i nasz kolega. Okazało się, że stanowczo nie doceniliśmy tego, jak wiele zajmuje szukanie lampionów i zwyczajnie zabrakło nam czasu na zaliczenie wszystkich punktów. Znaleźliśmy 21 z 28, a resztę musieliśmy odpuścić, by zmieścić się w limicie czasowym.

Tereny po których przyszło nam jeździć były całkiem fajne, pogoda dopisała, ale wątpię, że zostanę fanem tego typu imprez.

Wisła w okolicy Rajszewa

Krzyż pamięci Polskiego Państwa Podziemnego koło Wieliszewa

Polna droga w okolicy Wieliszewa

Rurociąg

Polna droga między Sikorami a Krubinem

Beskid Mały

Sobota, 13 września 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Góry, Beskid Mały, SID
Pojechaliśmy do "Enrgylandii". Tzn. pojechaliśmy do oddalonej do Zatoru o godzinę jazdy samochodem miejscowości w Beskidzie Małym, gdzie wynajęliśmy domek. Następnie Panie z dziećmi, w sobotę pojechały do "Energylandii", a ja z kolegą wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy w góry. Proste, czyż nie?

Pierwsza dyszka na luzaku, potem ostry podjazd/wypych do Gibasówki. Dalej fajnym szlakiem po grani, w kierunku Leskowca. Po postoju w schronisku zjazd do domu w strugach deszczu i wśród walących chyba całkiem blisko piorunów. Fajnie, ale wolę Sudety.

Poranek w Beskidzie Małym

Chata na Gibasówce

Widok z Gibasówki na Babią Górę, Pilsko i jeszcze kilka innych szczytów

Szlak w Masywie Leskowca

Buk przy szlaku

Summer Dying Quietly :(

Czwartek, 11 września 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Trójwieś
Uczestnicy
Dzień po tegorocznej edycji festiwalu  Summer Dying Loud w Aleksandrowie Łódzkim, na którym tym razem nie byliśmy, choć grało Cult Of Luna :(

GT Grade w lesie

Pyza w sosie

Sobota, 30 sierpnia 2025 · Komentarze(0)
Kategoria Z Tosią
Uczestnicy
Na obiad do Sierpowa. Nie bez powodu zwykle unikam jazdy na północ od Ozorkowa. Same pola i wsie. Brak lasów i jakichkolwiek atrakcji. Wieje nudą.

Krowy

Singletrack Glacensis

Czwartek, 21 sierpnia 2025 · Komentarze(0)
Uczestnicy
Dziś pojechaliśmy z Młodą na single. 
Jaśnieżona™ nie znosi raczej tras Sinngletrack Glacensis, bo na wielu z nich nie ma wyraźnego podziału na część podjazdową i zjazdową. Zamiast długich podjazdów i następującej po nich nagrody, jest wrażenie, że cały czas się podjeżdża, a potem jest koniec :)
 Trochę ją rozumiem, ale z drugiej strony trasy są łatwe i raczej bezpieczne, więc w sam raz dla naszej niskopiennej góralki, zwanej potocznie córką.
Na tapetę poszła pętla Pod Śnieżnikiem i Ostoja. 
Młodzież zaczęła jazdę z fochem, bo całą drogę dojazdową w aucie spędziła w telefonie i w efekcie, na górskich serpentynach zaliczyła ostrą chorobę lokomocyjną i rzyganko. 
Wraz z upływem czasu i kilometrów, nastrój jednak się poprawiał i radziła sobie świetnie. Jaśnieżona™ weszła natomiast w tryb podjazdowy i mieliła wszystkie podjazdy o nachyleniu powyżej 1% na przełożeniu 22/51. W efekcie musieliśmy z Bejborem czekać na Nią dość długo na zakończeniu każdego podjazdu. 
Finał był w Międzygórzu. Tradycyjnie w pizzerii "Wilczy Dół".

Singlertack Glacensis

Singletrack Glacensis - Ostoja

Korzenisty podjazd na trasie Ostoja

Bejbor na kładce