Pierwszy raz na ŁRP '18

Poniedziałek, 5 marca 2018 · Komentarze(0)
Powoli się ten sezon rozkręca... Właściwie, to się wcale nie rozkręca.
Po pierwszej, styczniowej wycieczce, była nadzieja na mocny początek, ale potem przyszły przeziębienia, złe pogody, brak czasu, czy też wreszcie zwyczajne lenistwo. 
Dopiero teraz wsiadłem na rower. I to na jaki dystans!

Z Jasnieżoną

Niedziela, 5 listopada 2017 · Komentarze(1)
Po raz pierwszy od bardzo dawna udało się nam sprzedać Młodą teściowej i zaliczyć wycieczkę tylko we dwoje. Przez ostatnie ponad trzy lata, jazdy takie stały się rzadkością i w sumie to bardzo za nimi tęsknię. Trasa nudna, ale nawet nie zauważyłem, bo tak się rozgadaliśmy, korzystając z tego, że co chwilę nie przerywa nam cieniutkie: "Mama/Tata, a dlaczego..."

Finisz u Maćka zwanego Józkiem.

Nocne pompowanie.

Czwartek, 19 października 2017 · Komentarze(0)
Wyruszyłem,trochę bez pomysłu. Miałem jechać do jakiegoś lasu, ale zahaczyłem tylko o Arturówek i skończyła mi się wena. W efekcie wycieczka wyszła nie do końca wspaniała. Pod koniec zawitałem na pumptracku na Zdrowiu. Z racji późnej pory miałem go tylko dla siebie :)


The Dunwich Horror

Niedziela, 15 października 2017 · Komentarze(0)
Ładna pogoda wygoniła mnie na rower. Pokręciłem się po lasach w rejonie Rąbienia i Żabiczek.







Po drodze naszła mnie ochota na Lovecrafta, więc odpaliłem sobie audiobooka "The Dunwich Horror" :)

Parówkowy Smyczek

Poniedziałek, 2 października 2017 · Komentarze(3)
Z Tosią i pół drogi z Ojcem. Młodzież przez pół drogi spała, a drugie pół odbywało się z licznymi postojami na placach zabaw i na żarło. Jechaliśmy bez Marysi, więc nas podróżny jadłospis nie uzyskałby aprobaty żadnego dziecięcego dietetyka, ale co zrobić... c'est la vie...





Z pracy

Środa, 27 września 2017 · Komentarze(0)
Wreszcie wróciła ładna pogoda.

Ze staroci: VW Passat B3. Kiedyś częsty widok na naszych drogach, dziś rzadkość. Większość okazów pewnie, tak jak ten, uległa biodegradacji na zapomnianych parkingach, czy cichych osiedlowych uliczkach.